Petycja o ułaskawienie Adolfa Kudlińskiego

 

Szanowny Pan                                                                                                            Andrzej Duda

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej                                                                          Kancelaria Prezydenta RP   ul. Wiejska 10 , 00-902 Warszawa       

 

Szanowny Panie Prezydencie.

       Piszę do Pana w poczuciu ogromnej krzywdy, jaka spotkała mnie ze strony wymiaru sprawiedliwości. Zostałem nieprawomocnie skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Starachowicach z dnia 22.02.2020 sygn. akt II K 19/20 za przestępstwo, którego nie popełniłem.       Stanąłem pod zarzutem publicznego nawoływania w miejscowości Orzechówka w gminie Bodzentyn do nienawiści na tle różnic narodowościowych i etnicznych wobec Rumunów, poprzez zamieszczenie w dniu 1 października 2019 roku na portalu Youtube zawierającego takie treści filmu zatytułowanego „Uwaga Grzybiarze”, prezentującego Rumunów jako bandytów napadających  w polskich lasach na Polaków i w celu rozpowszechniania prezentowanie na tym portalu takich treści. Czyn ten został zakwalifikowany jako przestępstwo z art. 256 § 1 i 2 k.k.  Sąd Rejonowy w Starachowicach uznał mnie za winnego popełnienia tego czynu i wymierzył mi za to karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Jedynym dowodem, na jakim oparł się sąd, był nakręcony przeze mnie film pt. „Uwaga grzybiarze”.  Znamienny jest fragment uzasadnienia tego wyroku, w którym sąd stwierdził, że „film stanowi spójną całość, z wyraźnym przesłaniem. Co więcej nie bez znaczenia jest sposób artykułowania wypowiedzi a nawet ubiór i otoczenie oskarżonego. Przedmiotowy film sprowadza się do prostego stwierdzenia, iż Rumuni są przestępcami. Ponieważ polska policja z owymi przestępcami nie radzi sobie to wypadku ich zauważanie należy ich po prostu schwytać i zabić. Co więcej znamienne jest, iż oskarżony wyprowadza związek przyczynowy między byciem Rumunem a byciem „bandytą”. Bandytę ( czyli Rumuna) należy po prostu zabić i to tylko dlatego, że jest Rumunem. Tego typu stwierdzenia zawierają w sobie wprost podżeganie do zabójstwa. Podżeganie to wyrażone jest też nie tylko wprost ale również w sposób nieco zawoalowany – „wykopcie to co macie zakopane (…) zróbcie to co winniście zrobić i nie bójcie się prawa (…)”  Skala manipulacji jakiej dopuścił się w tej sprawie sąd jest porażająca i wykracza daleko poza ramy sądowej swobody oceny dowodów. Sąd zarzucając mi niesłusznie określanie każdego Rumuna mianem bandyty, w najwyższym stopniu kierował się wobec mojej osoby nienawiścią, której dał upust w szkalującym moją osobę wyroku. Kłamliwie a jednocześnie całkowicie świadomie sąd określił moje zachowanie jako podżeganie do zabójstwa, chociaż jednocześnie nie dokonał zmiany kwalifikacji przypisanego mi czynu pomimo, iż miał takie uprawnienie. Z jednej zatem strony podnosi w tym uzasadnieniu, że podżegam do zabójstwa Rumunów, a z drugiej strony, nie dokonuje stosownej w tym zakresie zmiany kwalifikacji tego czynu. Jedynym celem takiego zabiegu ze strony sądu było okazanie mi pogardy i ukazanie mnie jako pospolitego bandyty. Taki sędzia, który z nienawiścią i pogardą ocenia moje zachowanie w ogóle nie powinien sądzić mojej osoby, ale wyłączyć się i pozwolić, aby tę sprawę sprawiedliwie i obiektywnie ocenił inny sędzia, któremu obce jest stygmatyzowanie ludzi. Zachowanie tego sędziego przypominało mi niestety najgorsze czasy stalinizmu, gdzie nie liczyła się prawda, tylko dążenie do wyeliminowania ze społeczeństwa tych jednostek, które nie poddawały się reżimowi. Dziś takim reżimem jest pojęcie politycznej poprawności, które nie pozwala obywatelom na swobodę wypowiedzi a każdą krytykę innych osób lub środowisk, nazywa mową nienawiści lub homofobią.  Chciałbym podkreślić, iż jakiekolwiek oskarżanie mnie o mowę nienawiści lub stosowanie gróźb bezprawnych wobec osób narodowości rumuńskiej z uwagi na ich przynależność etniczną jest pozbawione jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych. Na początku warto wskazać jakie przestępstwa na tym tle przewiduje polski Kodeks karny, a mianowicie:1)     art.  119.  §  1.  Kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości,  podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.2)     art.  256.   §  1.  Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,  podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.  Jednak żaden z tych przepisów nie może mieć zastosowania do mojej sytuacji. Każdy, kto uważnie obejrzał film na kanale YouTube pt. „Uwaga grzybiarze” i wysłuchał tego, co miałem wówczas do powiedzenia, doskonale wie, że chodziło o ochronę świętokrzyskich grzybiarzy przed bandyckimi napadami ze strony osób narodowości rumuńskiej. Wysłuchałem bardzo wielu skarg ze strony osób pokrzywdzonych przez tych przestępców i postanowiłem zareagować, bo miałem do tego, jako obywatel, prawo. Już sam tytuł filmu wskazywał na to, że chodziło o apel do grzybiarzy, w którym skrytykowałem organy Policji za brak skuteczności w ściganiu zorganizowanych grup przestępczych, napadających moich rodaków i odbierających im grzyby oraz wezwałem rodaków do bronienia się przed napadami, skoro Policja nie potrafi zapewnić im ochrony i bezpieczeństwa. Na szczęście polski ustawodawca przewidział taką sytuację, w której sami możemy skutecznie bronić się przed bandytami i nie ponosić za to odpowiedzialności karnej nawet wtedy, gdy odpierając taki atak, zabijemy przestępców. Zgodnie bowiem z art.  25. §  1 k.k. - nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem. Jest to nic innego jak kontratyp obrony koniecznej. Jeżeli w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, broniąc się przed bandyckim napadem spowodujemy poważne obrażenia ciała a nawet śmierć przestępców, to polskie prawo na to pozwala. Człowiek w stresie, który nic nikomu złego nie zrobił, ma nawet prawo zabić napastnika, który zagraża jego życiu i o tym właśnie był ten film. Prości ludzie nie znają prawa i nawet nie wiedzą, że jest coś takiego, jak prawo do obrony, zwane kontratypem obrony koniecznej. Natomiast mają prawo wiedzieć, że jeżeli ktoś ich napada i grozi śmiercią chcąc ich okraść, to mają prawo się temu przeciwstawić. To właśnie, zdaniem sądu było tym podżeganiem do zabójstwa. Sąd przecież doskonale sobie zdaje sprawę z istnienia w kodeksie karnym kontratypu obrony koniecznej, ale w moich ustach informacja o tym, to zdaniem sądu, podżeganie do zabójstwa. Trudno o gorszą manipulację. Nawet nie chcę wyobrazić sobie człowieka, który w ramach kontratypu obrony koniecznej, pozbawiłby życia sprawcę bandyckiego napadu. Pan sędzia ze Starachowic niechybnie skazałby za zabójstwo.  Chcę wyraźnie zaznaczyć, że moje słowa nie dotyczyły wszystkich Rumunów, lecz wyłącznie tych, którzy tworząc zorganizowane grupy przestępcze, popełniają wiele przestępstw na terenie Polski. Są znani zarówno z handlu ludźmi, zmuszania do prostytucji i żebractwa a teraz doszło do tego napadanie na grzybiarzy. Pytam więc, co mają robić moi rodacy, jak skutecznie bronić się przed rumuńskimi bandytami, skoro nie można było liczyć na polską Policję?  Sąd jednak pozostał głuchy na moje argumenty. Nie przeprowadził żadnych innych dowodów, które zawnioskowałem, gdyż z góry założył, że jestem winny i powinienem pójść do więzienia.  Wobec takiej postawy wymiaru sprawiedliwości, straciłem już wiarę na sprawiedliwe osądzenie mojej sprawy i dlatego ośmieliłem się zwrócić do Pana Prezydenta z prośbą o zastosowanie wobec mnie konstytucyjnego uprawnienia w postaci prawa łaski.

Panie Prezydencie. Jestem osobą publicznie znaną. Dzielę się na kanale Youtube swoją wiedzą na temat zielarstwa z dziesiątkami tysięcy osób, którym pomagam. Spotykają mnie z ich strony ogromne wyrazy wdzięczności oraz wsparcia. Tysiące ludzi obejrzało mój film pt. „Uwaga grzybiarze”. Zwróciłem się z apelem, aby szczerze ocenili moje zachowanie i wyrazili swój pogląd, czy dopuściłem się „mowy nienawiści”. Niemal sto procent internautów orzekło „niewinny”. To jest dla mnie, Panie Prezydencie, jak wielotysięczna ława przysięgłych, która bez przyjęcia z góry określonej tezy i bez uprzedzania się do mojej osoby, wydała w tej sprawie werdykt. Jestem tą postawą internautów szczerze podbudowany i dlatego występuję do Pana Prezydenta z apelem o zastosowanie wobec mnie prawa łaski, abym mógł wrócić do normalnego życia, nadal pomagać ludziom i cieszyć się, kiedy do mnie piszą, że moje porady pomogły im w powrocie do zdrowia.      Chciałbym jednocześnie podkreślić, iż w Internecie w sposób całkowicie oddolny powstała inicjatywa zwrócenia się do Pana Prezydenta z petycją o zastosowanie wobec mnie prawa łaski i zapewne już w niedługim czasie, zaczną one spływać do Kancelarii Prezydenta RP.

Mając to wszystko na uwadze, proszę Pana Prezydenta o pomoc. 

Z poważaniem

Adolf Kudliński

Podpisz petycję

Podpisując, akceptuję, że Adolf Kudliński będzie mieć dostęp do wszystkich informacji podanych przeze mnie w tym formularzu.

Adres e-mail nie będzie wyświetlany publicznie w Internecie.

Adres e-mail nie będzie wyświetlany publicznie w Internecie.


Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych podanych w formularzu w następujących celach:




Płatne ogłoszenie

petycja zostanie rozreklamowana wśród 3000 os.

Dowiedz się więcej...