I am nothing, just dust, a worm crawling at Your feet.... Lord I am unworthy of Your gaze! Let us build the Church in souls on the rock of our faith. timeofapostasy.blog
Powierza się los „człowiekowi chwili” (Ratzingerowi, Burke’owi, Prevostowi, Müllerowi – a kto wie, jakiemu jeszcze innemu osiwiałemu „purpurowi”) po to, by zrealizować nieprzyznawane marzenia o restauracji, a jeszcze częściej – o kompromisie między siłami rozkładu a postawami konserwatywnymi. Marzy się, snuje plany, wyciąga wnioski, a nawet przewiduje urojone zwycięstwa, całkowicie tracąc kontakt z rzeczywistością w gorączkowym, halucynacyjnym zapale godnym jakiejś sławnej, intelektualnej powieści XX wieku.
Piergiorgio Seveso Liczne i poważne są zarzuty, jakie można postawić niektórym katolickim tradycjonalistom: wśród nich z pewnością ten, że rzutują oni na rzeczywistość własne nierealistyczne aspiracje, pobożne życzenia i naiwne, choć bezpodstawne nadzieje. Powierza się los „człowiekowi chwili” (Ratzingerowi, Burke’owi, Prevostowi, Müllerowi – a kto wie, jakiemu jeszcze innemu osiwiałemu „purpurowi”) po to, by zrealizować nieprzyznawane marzenia o restauracji, a jeszcze częściej – o kompromisie między siłami rozkładu a postawami konserwatywnymi. Marzy się, snuje plany, wyciąga wnioski, a nawet przewiduje urojone zwycięstwa, całkowicie tracąc kontakt z rzeczywistością w gorączkowym, halucynacyjnym zapale godnym jakiejś sławnej, intelektualnej powieści XX wieku. Pierwszy rok rządów Prevosta pokazał jak bardzo niektórzy „katoliccy tradycjonaliści” są naturalnie skłonni do samoodurzenia, do uczynienia z ulotnego „dobrego momentu” albo „dobrego słowa” ze strony „władz soborowych”…
Mój drogi jeden ze świętych mówi tak--Lepsi są źli kapłani niż brak kapłanów. Gdyby wszystkich złych przegonić, pozostałoby niewielu. Bierz od nich dobro, mianowicie sakramenty i godność Boga a, pozostaw im ich zło .. A Pan Bóg już wszystko inne załatwi!
Siwe włosy pokryły skronie Tylko Ty, Panie, podtrzymujesz me życie Uderzam głową w mury Ale one nie runą Póki diabłu pozostajemy w pokłonie Gdy nadzieja umiera Pozostaje tylko płacz Łzy płyną po starych policzkach
Wtedy – jak mówi św. Leon Wielki o Krzyżu Pańskim – dokonał się tak oczywisty przejście od Prawa do Ewangelii, od Synagogi do Kościoła, od mnogości ofiar do jednej Ofiary, że gdy Pan oddał ducha, tajemnicza zasłona, która swoją obecnością zakrywała Miejsce Najświętsze świątyni i świętą tajemnicę, rozdarła się nagle z góry na dół (Leon W., Kazanie 68, 3; Migne, PL 54, kol. 374). Na Krzyżu zatem Stare Prawo umarło
Strzeżcie się, och, strzeżcie się tego grzechu, a chociażby pomsta Boża nie dosięgła już tu na ziemi sprośnika, tym cięższa kara czeka go na drugim świecie. Św. Chryzostom zadaje sobie pytanie: „Czemuż to i teraz nie pożera ogień z nieba miast i okolic ? Czemuż ziemi tym grzechem sodomskim zmazanej nie karze Bóg deszczem siarki.” I odpowiada: „Dla tego, że winowajców czeka ogień nierównie sroższy i czeka kara nierównie cięższa w wieczności.“
Obecnie apostazja za Franciszka i Leona to największy i powszechny upadek wiary i moralności za ich przyczyną w dziejach Kościoła. Pan Bóg zniszczył Sodomę i Gomorę a Watykan sobie z tego kpi i błogosławi homoseksualistów. Czy to nie służenie demonom?
Ludzie jeśli co brudnego w swym domu mają, to czyszczą, myją, aby brud usunąć. A jednak ty, tego co jest bardzo brudnem, a co powinno być najczystszem, mianowicie serca i sumienia twego, nie tylko nie oczyszczasz przez należytą pokutę, ale codziennie coraz bardziej brudzisz. Któż cię nie nazwie za to obłudnikiem, człowiekiem oczu pozbawionym, ze wszystkich ludzi najgnuśniejszym. Kto cię nie przyrówna do owych Doktorów zabobonnych i Faryzeuszów, których Pan gromi temi słowy: „ Biada wam Doktorowie i Faryzeuszewie obłudni, iż oczyszczacie kubek i misę z wierzchu; a wewnątrz pełni jesteście drapiestwa i plugastwa. Farfyzeuszu ślepy, oczyść pierwej , co jest wewnątrz kubka i misy; aby i to co zewnątrz jest, czystem się stało “. (Mat. 23, 25)
Nie ma w oczach wiary nic straszniejszego nad duszę wyzutą z łaski poświęcającej, to jest nad duszę, która utraciła Boga swego. Samej sobie zostawiona, będzie zapadała coraz głębiej. Będzie mnożyła grzech za grzechem , aż w końcu może całkiem stracić z oczu drogę, którą by mogła powrócić do Boga Zbawiciela swego. Lecz jeśli zdołasz ją skłonić do tego, by myślą uważną zwróciła się do gorzkiej Męki Chrystusowej, tem samem zacznie się jej uzdrowienie. Synowie Izraelscy, na puszczy od jadowitych wężów pokąsani, nie inaczej mogli być ocaleni od śmierci, ani z ran swych uleczeni, jedno patrząc na węża miedzianego, którego Mojżesz z rozkazu Boga na drzewie jako na znak wystawił. (1) Wąż on miedziany był głębokim symbolem Boskiego Zbawiciela, który na to dał się wywyższyć i umarł na krzyżu, aby wszystkich pociągnąć do siebie i uzdrowić; jak sam mówił: Jako Mojżesz podwyższył węża na puszczy, tak potrzeba aby podwyższon był Syn człowieczy, aby wszelki który weń wierzy, nie zginął …More
Pan Bóg bardziej się od człowieka odwraca i bardziej go opuszcza dla zmysłowości, niż dla innych grzechów, chociażby ciężkich. Dopóki Kain grzeszył nienawiścią, gniewem, mężobójstwem, Bóg go jeszcze nawiedzał, ale gdy odszedł do krainy Eden, to jest, do miejsca rozkoszy; już się mu więcej nie ukazał (3). Uczmy się stąd, że łaskę Bożą i pomoc do powstania z upadku łatwiej mieć można, kiedy wpadniemy na nieszczęście nasze w inne grzechy; ale trudniej i nierównie trudniej, kiedy się pogrążymy w zmysłowości. Człowiek zmysłowy, to najprzyjemniejsze dla złego ducha pomieszkanie.
Jezu mój, przez mękę, jakiej doznałeś, niosąc krzyż na Kalwarię, spraw, bym cierpliwie znosił wszystkie krzyże swego życia. Jezu mój, przez owe cierpienia, jakie odczuwałeś, gdy przebijano Ci ręce i nogi, proszę Cię, byś przybił do nóg swoich mą wolę, abym tego tylko pragnął, czego Ty sobie życzysz.
Święty Bruno powiada: że Ewa ulegając namowom węża, przyniosła nam śmierć i ciemnotę; a Maryja, zgnębiwszy szatana, obdarzyła nas życiem i światłością. I Przenajświętsza Panna w taki sposób uwięziła naszego wroga, że odtąd najmniejszej szkody zadać on nie może tym, którzy wiernie Jej służą. Ryszard od świętego Wawrzyńca stosując do Maryi ten ustęp Przypowieści Salomonowych: Ufa w niej serce męża jej, a korzyści mu nie zabraknie (2), tak to tłumaczy: Gdyż wszyscy ci, powiada, których Maryja swojemi modlitwami, zasługami i przykładami wyzwala od szatana, stają się korzyścią, to jest własnością Ducha Świętego Jej niebieskiego Oblubieńca
Szczególnie stronić wam trzeba od ludzi siejących fałsze, których tak silnymi rysami odmalował J. J. Rousseau, acz sam do nich należał: „Uciekaj — oto jego słowa — od tych, którzy pod pozorem wyjaśnienia natury sieją w sercach ludzkich unieszczęśliwiające doktryny, a których pozorny sceptycyzm jest sto razy więcej twierdzącym i dogmatycznym, aniżeli stanowczy ton przeciwników. Pod wyniosłym pretekstem, że oni sami posiadają światło, prawdę i dobrą wiarę, poddają nas kategorycznym swoim wyrokom i kuszą się narzucić nam, jako zasadnicze podstawy wszystkich rzeczy, niezrozumiałe systema, które ich wyobraźnia zbudowała. Zresztą wywracając, niszcząc i depcąc wszystko, co ludzie mają we czci, odbierają oni strapionym ostatną pociechę w ich nędzy, możnym i bogatym jedyne wędzidło na ich namiętności; wyrywają z głębi serc wyrzuty z powodu zbrodni, odbierają cnocie nadzieję, i jeszcze się chełpią, że są dobroczyńcami ludzkości. Nigdy prawda ludziom nie szkodzi“. Jeżeli ktoś nieszczęściem …More
Gdy zaś człowiek jest uwikłany w grzech i świat wywiera wielki urok, cierpienie pomaga oderwać się od grzechu. Choroba św. Franciszka po powrocie z niewoli zapoczątkowała pierwszą poważniejszą zmianę w jego życiu. Niejedno prawdziwe nawrócenie rozpoczynało się od choroby lub cierpienia moralnego. Kapelani szpitalni mogliby dużo powiedzieć. Po salach szpitalnych zdaje się przechodzić Dobry Pasterz i szukać zbłąkanych owieczek.
A w jaki sposób Bóg opuszcza grzesznika? Albo zsyła na niego śmierć, albo dopuszcza, by umarł w grzechu; albo pozbawia go licznych łask, albo pozostawia go z samą tylko łaską wystarczającą, z której pomocą mógłby się wprawdzie teoretycznie zbawić, ale w praktyce się nie zbawi. Zaślepiony umysł, zatwardziałe serce, utrwalone skutki popełnionego zła sprawiają, że jego zbawienie jest moralnie niemożliwe; pozostawiony w tym stanie, będzie opuszczony wprawdzie nie absolutnie, ale co najmniej moralnie. „Pokażę wam, co uczynię winnicy mojej: rozbiorę jej żywopłot, by ją rozgrabiony, rozwalę jej ogrodzenie, by ją stratowano” (Iz 5, 5). Ach, jakaż to straszna kara! Cóż to znaczy, gdy gospodarz rozbiera płot i pozwala, by do winnicy wchodził, kto chce, człowiek i zwierzę? Znaczy to, że ją opuszcza. To samo robi Bóg, opuszczając jakąś duszę: rozbiera jej płot bojaźni przed Nim i wyrzutów sumienia i pozostawia ją w ciemności, a wtedy wchodzą do niej wszelkie potwory zła.
„Pokażę wam, co uczynię winnicy mojej: rozbiorę jej żywopłot, by ją rozgrabiony, rozwalę jej ogrodzenie, by ją stratowano” (Iz 5, 5). Ach, jakaż to straszna kara! Cóż to znaczy, gdy gospodarz rozbiera płot i pozwala, by do winnicy wchodził, kto chce, człowiek i zwierzę? Znaczy to, że ją opuszcza. To samo robi Bóg, opuszczając jakąś duszę: rozbiera jej płot bojaźni przed Nim i wyrzutów sumienia i pozostawia ją w ciemności, a wtedy wchodzą do niej wszelkie potwory zła.
Uwaga jednak: słowa Aniołów mogą brzmieć nie tylko jako pociecha dla sprawiedliwych, lecz także jako straszliwe upomnienie dla niegodziwych: Sic veniet — „Tak przyjdzie”, jak widzieliście Go wstępującego, tak zstąpi ponownie, aby odzyskać — in virga ferrea („żelazną rózgą”) — panowanie nad Kościołem, dziś zajętym przez apostatyczną i zbuntowaną hierarchię.
@Catholic during the Great Apostasy Ok! Whoah! I read the first article and let me tell you, you have a probable Russian connection through Opus Dei! Excellent how you connected the inconstancies of Vigano with John Paul 2 and Opus Dei. You will find Vigano as a Russian asset with tons of sources here...fitzinfo.net/carlo-maria-vigano-dossier/... My warnings about Vigano and his absolute belief Trump was Gods gift to humanity along with his approving of Russia commenting, "The Russian Federation undeniably stands as the last bastion of civilization against barbarism,” indicates Vigano is a KGB asset. God bless you!
A zwłaszcza najłatwiej było mi odnaleźć się podczas Jego modlitwy w Ogrójcu. Tam dotrzymywałam Mu towarzystwa. Myślałam – o ile byłam w stanie – o tym pocie i przygnębieniu, które tam odczuwał. Pragnęłam otrzeć Go z tego, tak bolesnego potu, ale pamiętam, że nigdy nie ośmieliłam się zdecydować, aby to uczynić, gdyż uobecniały mi się tak ciężkie moje grzechy.
I was able to share in Sister Veronica of the Holy Face' wedding ceremony at the Carmel of the Holy Trinity recently and it is a desire of the Carmelites to consol our Lord as She did! Pearls of great price!
Na pewno dla wielu jest zastanawiająca odpowiedź Matki Bożej odnośnie młodej dziewczyny, Amelii, która ma pozostawać w czyśćcu do końca świata… Otóż Ojciec Martins dos Reis, który próbował dowiedzieć się, kim była ta młoda dziewczyna, mówi w swojej książce „Sintese Critica„ o fakcie, że Amelia zmarła w okolicznościach „nieodwracalnej hańby w kwestii czystości”. Jak bardzo w dzisiejszych czasach nie zdajemy sobie sprawy jak wielkim jest to grzechem? Jak wiele osób kończy tak jak Amelia albo jeszcze gorzej? Warto teraz wspomnieć, że o tym przypomni dzieciom sama Matka Boża przy kolejnym spotkaniu: „Najwięcej ludzi trafia do piekła przez grzechy nieczystości”. Dziś wiele osób nawet nie uważa tego za grzech, a jeśli już to nie ciężki, więc się z niego nie spowiadają…. Gdzie trafiają?…
Fatima – odrzucone przesłanie. Cz.1 – Anioł posłaniec Część II JESTEM Z NIEBA Niedziela, 13 maja 1917 r . Była niedziela. 13 maja 1917 r. Z rana trójka dzieci uczestniczyła we Mszy Św.,zwanej „Mszą dusz”, ponieważ była to Msza odprawiana za dusze cierpiące w czyśćcu. Bardzo wtedy powszechna tradycja w Portugalii.. Po powrocie do domu, choć był jeszcze wczesny ranek dzieci musiały iść do swojej pracy, wyprowadzić owce na pastwiska jak to robiły codziennie. Łucja pisze: «wybraliśmy w ten dzień przypadkiem, a raczej zgodnie z planem Boskiej Opatrzności, majątek należący do moich rodziców, zwany Cova da Iria. W tym celu musieliśmy przejść przez nieuprawny teren, który przedłużył naszą drogę.” Opiekując się stadem, dzieci zjadły posiłek i odmówiły Różaniec, gdy nagle zobaczyły jakby błyskawicę. Łucja opowiada w pamiętniku: – „Lepiej pójdźmy do domu – powiedziałam do moich krewnych. – Zaczyna się błyskać, może przyjść burza”.- „Dobrze!” – odpowiedzieli. Zaczęli schodzić ze …
Bo gdyby teraz każdy grzech został ukarany, wtedy, jak się wydaje, nie pozostałoby nic na Sąd Ostateczny; z drugiej zaś strony, gdyby żaden grzech nie został ukarany w pełni przez Boga, można by wnioskować, że Boża Opatrzność w ogóle nie istnieje. I podobnie z dobrymi rzeczami w tym życiu: gdyby Bóg nie dawał hojnie swych darów tym, którzy Go o nie proszą, moglibyśmy stwierdzić, że nie leżą one w mocy Boga. A gdyby dawał je wszystkim, którzy ich szukają, moglibyśmy sądzić, że są jedyną nagrodą za służbę Bogu, a taka służba nie czyniłaby nas lepszymi, bardziej oddanymi sługami, lecz chciwcami i pożądliwcami. Dlatego też, choć zarówno człowiek dobry i zły cierpią podobnie, nie powinniśmy sądzić, że z tej przyczyny nie ma między nimi różnicy. Bo mimo podobieństwa w cierpieniach, zwraca uwagę niepodobieństwo cierpiących. Cierpienie ukazuje się jedno, lecz nie są jednym cnota i przywara.
Kiedy walczymy, wiara okrąża nas niewidzialnie i szepce do ucha, że za nami stoi Chrystus Pan z hufcami swoimi i hetmanką ich, Maryją, gotów każdej chwili pospieszyć nam na pomoc. Gdy się chwiejemy, wiara podtrzymuje nas, a gdy rany odniesiemy, zbiera nas z pobojowiska, niesie do szpitala pokuty zostającego pod strażą Kościoła, gdzie oliwą łaski Jezusowej leczy rany nasze, a potem wiedzie na powrót do boju. Wiara taką siłę daje duszy, iż mężnie depcze wszystkie ponęty świata, że się urąga z wszystkich gróźb piekła, że nieustraszona idzie do ciemnych więzień, na stosy płonące lub pod ostre miecze. Wiara jest siłą nie tylko jednostek, ale i całych narodów, a jeżeli mnie spytacie, co trzyma nasz naród pośród tylu ucisków, odpowiem wam – wiara. Wiara jest siłą Kościoła katolickiego, a jeżeli mnie spytacie, co broni tego Kościoła naprzeciw tylu wrogów spiknionych na jego zgubę, odpowiem wam – wiara. Wiara ratuje społeczeństwo dzisiejsze przed zupełnym zalewem błędów i grzechów …More
Wiara ma być światłem dla rozumu, siłą dla woli, pociechą dla serca, prawidłem dla wszelakich objawów życia; — ale czy tym jest wszędzie i zawsze? Niestety, nawet u tych, co się nazywają chętnie dobrymi katolikami, jakże rzadkim jest głębsze poznanie prawd wiary i doskonalsze przejęcie się jej duchem; — jakże rzadkim wyznawstwo wiary, czyli śmiała jej obrona i przyznawanie się otwarte do zasad katolickich tam, gdzie grozi szyderstwo ludzi płytkich albo napaść jakiegoś dziennika; — jakże rzadkim apostolstwo wiary, czyli czynna gorliwość o rozszerzenie królestwa Bożego w duszach Natomiast nierzadkim jest rozbrat między słowem i czynem, między życiem prywatnym i publicznym; nierzadkim jest w domach katolickich pogańskie iście wychowanie dzieci; nierzadkim jest lekceważenie Kościoła i jego sług, a szczególnie łamanie jego praw. Najmilsi, ta niewierność w życiu religijnym, to jedna z głównych chorób naszych, którą koniecznie uleczyć potrzeba;
Co do żydów, tych wyniosło wysoko nad pogan poznanie bytu Boga prawdziwego wszechmogącego, choć istoty Jego nie poznali. Zostali jednak pogrążeni w zakale cielesności, spodziewając się od Boga tylko dóbr widzialnych i marnych, a własnego zakonu [(prawa)] nie rozumieli, obejmującego zarysy nowego ludu, którego pokora wynosi na szczyt chwały. U ciemnych i krnąbrnych żydów, nie możemy znaleźć prawdziwej religii: szukać jej nie możemy w zabobonach rozlicznej pogańszczyzny, ani w niedorzecznych poprawkach heretyckich, ani w kłamliwych nabożeństwach dumnej schizmy. Prawą wiarę zachowali ci, których czyste i pokorne zostały obyczaje, których nauka jedna i niezmienna, a których zna świat od wieków, pod nazwą chrześcijan katolików prawowiernych.
Musimy iść — Taki jest nasz los, Takie przeznaczenie, Które jest w naszych rękach. Bóg czeka, wyciąga dłoń — Czy chcemy ją zobaczyć? Czy chcemy się zmienić? Czy może naszym celem jest Bezmyślne spadanie w dół? Kolejne kłamstwa, Kolejne pragnienia — To wszystko mija, To wszystko tylko chwila, A wieczność ucieka.