1 maja startuje Mercosur. Rolnicy biją na alarm: to może być koniec polskiego rolnictwa
1 maja zaczyna obowiązywać część umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosur. W oficjalnym przekazie to przełom – otwarcie nowych rynków i sukces europejskiej polityki handlowej. Z perspektywy wielu rolników obraz jest jednak znacznie mniej optymistyczny. Porozumienie postrzegane jest jako zwiększenie presji konkurencyjnej ze strony producentów z Ameryki Południowej, którzy działają w odmiennych warunkach regulacyjnych i kosztowych.
W debacie publicznej pojawiają się uproszczenia, jakoby umowa oznaczała całkowite zniesienie ceł na wołowinę. W rzeczywistości mechanizm jest bardziej złożony – przewidziano kontyngenty taryfowe, czyli określone ilości produktów, które mogą być importowane na preferencyjnych warunkach. Nie oznacza to pełnej liberalizacji, ale nawet ograniczony napływ tańszego mięsa może wpływać na ceny na rynku unijnym. W sektorze o niskich marżach już niewielkie zmiany podaży potrafią przełożyć się na spadek rentowności produkcji.
Dla Polski znaczenie …Więcej
Dlaczego może być koniec? To będzie koniec! Po to knuje się plany, by je realizować, a nie może realizować.
Czarownica Wodę Lejen
Nie MOŻE!!! - taki jest PLAN tych bydlaków . . .
od siedzenia plan się nie zmienia . . .