Mam ogromną prośbę. Czy ktoś mógłby wstawić zdjęcie obrazujące co dzieje się w poszczególnych momentach Ofiary Mszy Świętej? Na przykład wejście kapłana po schodkach ołtarza oznacza X scenę z Pisma Świętego.
Wiesia.S . To nie Katolicka Msza Święta tylko heretycki novus Lutra ! I bzdurny to filmik, bo u Lutra nie jest to Ofiara, tylko jakaś uczta na pamiątkę, z modlitwą przed jedzeniem satanistów talmudycznych w miejscu "Przeistoczenia" Od talmudystów, którzy Maryi i Pana Jezusa Nienawidzą !
Brak słów. Serce mi pęka. Nie mogę znaleźć sobie miejsca. Mam dzieci. Sama myśl o tym... Ludzie, wypełniajcie deklaracje, że nie chcecie być dawcami organów. W przeciwnym razie, czy w Polsce czy w Anglii, będziecie z urzędu dawcami. Łzy płyną mi też z innych powodów. Ten chłopiec wychowywał się w rozbitej rodzinie, wiecie, taki nowoczesny model, pięć rozwodów i dziesięciu wujków, brat cały w tatuażach, matka kiedyś była prostytutką, potem prowadziła lekcje tańca na rurze. Zachowało się kilka filmików, jak cała rodzinka sobie radośnie przeklina i uczy tego małego kląć. Patola. PŁACZĘ, BO MYŚL O TYM, JAK WIELE DZIECI DORASTA W TAKICH WARUNKACH DUCHOWYCH, JEST ZATRWAŻAJĄCA I ŁAMIĄCA SERCE. Patrzę na moje dzieci jak śpią i marzę o świecie, w którym każde dziecko ma jedną mamę i jednego tatę, którzy są małżeństwem, mieszkają ze sobą i kochają się.
Brak słów. Serce mi pęka. Nie mogę znaleźć sobie miejsca. Mam dzieci. Sama myśl o tym... Ludzie, wypełniajcie deklaracje, że nie chcecie być dawcami organów. W przeciwnym razie, czy w Polsce czy w Anglii, będziecie z urzędu dawcami. Łzy płyną mi też z innych powodów. Ten chłopiec wychowywał się w rozbitej rodzinie, wiecie, taki nowoczesny model, pięć rozwodów i dziesięciu wujków, brat cały w tatuażach, matka kiedyś była prostytutką, potem prowadziła lekcje tańca na rurze. Zachowało się kilka filmików, jak cała rodzinka sobie radośnie przeklina i uczy tego małego kląć. Patola. PŁACZĘ, BO MYŚL O TYM, JAK WIELE DZIECI DORASTA W TAKICH WARUNKACH DUCHOWYCH, JEST ZATRWAŻAJĄCA I ŁAMIĄCA SERCE. Patrzę na moje dzieci jak śpią i marzę o świecie, w którym każde dziecko ma jedną mamę i jednego tatę, którzy są małżeństwem, mieszkają ze sobą i kochają się.
Ostatnia książka ks. Glasa i Pulikowskiego "Ostateczna bitwa o rodzinę" też zawiera ten wątek. Wszystko ładnie- pięknie, świetny materiał, głęboko katolickie słowa, aż tu nagle "bam", stwierdzenie, że dziś co raz więcej ślubów jest zawieranych w sposób nieważny. Co oni k.a, z choinki wszyscy pospadali? Nie ma już nikogo wiarygodnego poza ks. Natankiem?
Mój mąż i ja mamy pewne wątpliwości ze względu na ostatnią bohaterkę (tzw. stwierdzenie nieważności małżeństwa) oraz osobę głównego bohatera, który delikatnie mówiąc swoje życie z żoną ślubną skopał.
Co sądzicie o filmie ,,Powołany,,.? @Magdalena Magdalia Film to opowieść o RÓŻNYCH RELACJACH ze szczególnym pokazaniem jak Pan Bóg zmienił życie POPRZEZ HISTORIĘ OSOBISTEGO NAWRÓCENIA.Jest to bardzo budujący i pozytywny przekaz. A teraz zarzut promowania tzw.stwierdzenia nieważności małżeństwa... Faktycznie w całym filmie ten przypadek jest trochę mętny ... Bo w świetle nawrócenia i przy końcu życia mężczyzny Jego pięknej decyzji życia w czystości ... w końcu śmierci można zaliczyć za pozytywny przykład zrozumienia grzechu i pokuty życia w czystości (chyba ,że otrzymał TAKĄ ŁASKĘ ŻYCIA W CZYSTOŚCI ...) Pozostaje kochanka ,która całą historię opowiada i w jej świadectwie pada unieważnienie małżeństwa i praktycznie nie wiemy jak dalej zachodzi proces uzdrowienia (czytaj nawrócenia kobiety )....może to ona jest niedojrzałą osobą itd.... Jeśli Bóg jest Miłością i chce by każdy był kochany ,albo przynajmniej nie unieszczęśliwiać współmałżonka... bo mąż Jej też MA PRAWO w tym …Więcej
Drogi użytkowniku "Medalik...", pytam tu po raz wtóry o ten film, ponieważ był polecany na YouTube przez szereg księży, którym ufamy/ufaliśmy: Glasa, Chmielewskiego i innych. Czytam ostatnimi dniami trochę o historii sądów biskupich i okazuje się, że tzw. stwierdzenia nieważności zawarcia małżeństw to nic nowego. w głębokim średniowieczu tez to było, może i na większą skalę (przyczyną mogła być zdrada małżonka lub na przykład namawianie do współżycia analnego). Zastanawiam się, czy faktycznie są jakieś obiektywne przyczyny, dla których małżeństwo może nie zaistnieć? Oprócz oczywistych, kiedy ktoś zatai fakt, że już ma kościelną żonę/męża. Wydaje mi się, że trudno mówić o przymusie, kiedy pistolet nie wisi ci nad głową. Gubię się już w tym wszystkim.
Magdalena Magdalia "Uchodźczynie" biorą się za naszych chłopów. Hmm... Jest Pani Angielką ? Bo ten tekst nie jest o Polakach. Nie twierdzę, że nie ma takich przypadków w Polsce, ale wklejony link dotyczy UK.
Tak tak, stwierdzenie nieważności, wiem. Tylko że to jeden grom. Każde małżeństwo jest ważnie zawarte. A że ktoś kogoś oszukał, ktoś nie był pewny, ktoś był mało dojrzały? No trudno. Krzyż na plecy i długa.
Strona główna » Komunikaty » List pasterski Biskupa Siedleckiego Kazimierza Gurdy na Rok Świętego Józefa i rozpoczęcie przygotowań do jubileuszu beatyfikacji Unitów Pratulińskich Czcigodni Księża, Osoby Życia Konsekrowanego, Drodzy Siostry i Bracia! Liturgia słowa dzisiejszej niedzieli mówi o osobach, które znalazły Boga i Jemu się oddały, poświęcając swoje życie. Odnalazł Boga młody Samuel, a także dwaj bracia – Apostołowie Andrzej i Piotr. Samuel znalazł Boga i doświadczył Jego obecności przez posługę Jego boskiemu słowu. Znamienne jest zdanie jego opiekuna Hellego, gdy zorientował się, że Bóg woła Samuela po imieniu: „Gdy usłyszysz wołanie odpowiedz: <Mów, bo sługa Twój słucha>. Od tej pory Samuel nie pozwalał upaść na ziemię żadnemu Jego słowu”. Przyszły Prorok od młodzieńczych lat zachowywał w swym sercu słowa pochodzące od Boga, karmił się nimi, szedł za nimi w swym życiu i przekazywał je tym, do których został posłany. Na niego Bóg złożył troskę o swój …
Strona główna » Komunikaty » List pasterski Biskupa Siedleckiego Kazimierza Gurdy na Rok Świętego Józefa i rozpoczęcie przygotowań do jubileuszu beatyfikacji Unitów Pratulińskich Czcigodni Księża, Osoby Życia Konsekrowanego, Drodzy Siostry i Bracia! Liturgia słowa dzisiejszej niedzieli mówi o osobach, które znalazły Boga i Jemu się oddały, poświęcając swoje życie. Odnalazł Boga młody Samuel, a także dwaj bracia – Apostołowie Andrzej i Piotr. Samuel znalazł Boga i doświadczył Jego obecności przez posługę Jego boskiemu słowu. Znamienne jest zdanie jego opiekuna Hellego, gdy zorientował się, że Bóg woła Samuela po imieniu: „Gdy usłyszysz wołanie odpowiedz: <Mów, bo sługa Twój słucha>. Od tej pory Samuel nie pozwalał upaść na ziemię żadnemu Jego słowu”. Przyszły Prorok od młodzieńczych lat zachowywał w swym sercu słowa pochodzące od Boga, karmił się nimi, szedł za nimi w swym życiu i przekazywał je tym, do których został posłany. Na niego Bóg złożył troskę o swój …